ŻYWNOŚĆ DLA ŚWIATA

Niełatwo zachować spokój w coraz głośniejszym chórze krzyków ostrzegawczych. Wszystkie raporty na temat groźnej sytuacji w wyżywieniu ludności świata są oczywiście w pełni uzasadnione i nie można ich dość alarmująco sformułować. Niestety, faktem jest, że co najmniej jedna trzecia wszystkich ludzi jest niedożywiona i że codziennie dziesiątki tysięcy ludzi, zwłaszcza dzieci, po prostu umierają z głodu. Nie powinno to nas jednak pochopnie prowadzić do znanego wniosku, że ponieważ mamy za mało żywności dla obecnie już ponad 4 mld ludzi, musimy produkować więcej żywności i położyć tamę powiększaniu się zaludnienia Ziemi.

Tak prosto nie da się tego załatwić. Wiadomo przecież, że gospodarka rolna wielu krajów uprzemysłowionych produkuje więcej, niż kraje te same potrzebują i niż mogą wyeksportować. Gazety przynoszą wiadomości o niszczeniu w niektórych krajach tysięcy ton owoców, ’”arzyw, mniej się mówi o ilościach pożywienia codziennie mar- aowanych w krajach bogatych: wyrzucamy resztki jedzenia, zaledwie w połowie spożyte porcje w stołówkach, zeschnięty chleb, spleśniałe sery, zepsute mięso, opadłe owoce. Wszystko to daje z pewnością w skali rocznej miliony ton żywności, które nie powinny się marnować. Nadwyżkami krajów wysoko uprzemysłowionych można by dostatnio wyżywić całe kontynenty, może nawet połowę Ziemi. Ale głodujące kraje nie są w stanie odkupić od nas nadwyżek samych kosztów transportu nie mogłyby niekiedy opłacić. Zlikwidowanie klęski głodu to m.in. także problem transportu, ponieważ żywności jest może nawet pod dostatkiem, ale znajduje się ona nie zawsze we właściwym miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *