Thor Heyerdahl

Gdy w 1947r. Thor Heyerdahl podjął wraz z towarzyszami swą godną podziwu podróż na Kon-Tiki od zachodnich wybrzeży Południowej Ameryki do Wysp Polinezji, chciał się m.in. dowiedzieć, czy taka podróż na prymitywnej tratwie była możliwa w dawnych czasach, czy było więc możliwe zasiedlenie Polinezji przez pierwotnych mieszkańców Ameryki Południowej. Wyłoniło się przy tym mnóstwo mniej spektakularnych, ale wcale nie mniej ważnych problemów, które trzeba było rozwiązać. Jednym z nich było pytanie, czy człowiek, przynajmniej przez jakiś czas, mógłby się żywić wyłącznie glonami, które obficie występują w planktonie. Przy-powierzchniowe warstwy wód oceanów i mórz zawierają bardzo liczne jednokomórkowe glony – fitoplankton, czyli plankton roślinny. Jednokomórkowe zwierzęta, larwy, małe raczki i inne drobne zwierzątka tworzą zooplankton. Glony te można bez trudu łowić i wynosić na brzeg całymi cetnarami przekonano się, że są one bardzo pożywne, ale niezbyt smaczne. Nowoczesny przemysł spożywczy, który wyczarowuje z ziarna soi befsztyk, a z wodorostów morskich (a więc glonów, ale już nie jednokomórkowych) gulasz wołowy, powinien bez wielkich trudności sprawić, żeby i ta papka z glonów była smaczna. Widoki na zbudowanie układu zamkniętego, podwodnego albo kosmicznego, w którym glony służą nie tylko do wytwarzania tlenu i usuwania C02, ale także jako pokarm, przedstawiają się teraz wcale pomyślnie, aczkolwiek nie jest to aż tak proste, jak mogłoby się wydawać z przeciwstawnych równań fotosyntezy i dysymilacji.

Jednak na samym tylko C02, H..O i energii świetlnej żadna istota żywa, a więc także żaden glon nie może wzrastać i rozmnażać się – asortyment produkcyjny tej tak prostej fabryki chemicznej byłby zbyt wąski. Brakuje w nim tych wszystkich substancji, które zawierają składniki nieorganiczne, jak magnezu (dla chlorofilu), żelaza ‚(dla enzymów przenoszących tlen), siarki (dla niektórych innych, ważnych dla życia enzymów), kwasów fosforowych (dla substancji dziedzicznej). Przede wszystkim jednak brakuje wszystkich białek, ponieważ bez azotu (N) nie ma białka, nie ma protein. Białka są zbudowane z aminokwasów, a każdy aminokwas musi zawierać przynajmniej jedną grupę NH2, czyli grupę aminową. Jeśli chcemy skutecznie użyć glonów jako dostawców białka, to musimy im dać możliwość asymilowania oprócz C02 także azotu i wbudowywania go w związki organiczne. Skąd mają glony pobierać azot w układzie zamkniętym?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *