Sinice

Leżące głębiej pozostają w ciemności i nie wydzielają tlenu, lecz – przeciwnie – ponieważ oddychają, same zużywają tlen, i to tym więcej, im silniej przygrzewa słońce. Jeszcze gorzej jest w nocy, gdy nawet komórki leżące na powierzchni wytwarzają C02. Lepka warstwa glonów dodatkowo jeszcze utrudnia wymianę tlenu z powietrza zaczyna się masowe obumieranie glonów. Formalny „deszcz trupów” opada na dno jeziora. Tam również nie ma tlenu, ale są bakterie anaerobowe, żyjące w warunkach beztlenowych. Rozkładają one martwe komórki, lecz nie do C02 i „H20, lecz do kwasów, metanu CH4, amoniaku NH3 i trującego siarkowodoru H2S. Często już w I-2 godzin po zachodzie słońca wszystko, co żyje w stawie rybnym, dosłownie się dusi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *