Przeprowadzano z termitami następujący eksperyment

– 1 bardzo mocne filary, które u góry wzajemnie się ku sobie pochylają. Z wierzchu pokrywają je świeżymi źdźbłami trawy, które po zwiędnięciu zginają się, trafiają na odpowiednie filary i tworzą w ten sposób „wolne sklepienie”, nad którym tak długo biedzili się nasi budowniczowie. Całość zostaje następnie spojona zaprawą i wkrótce staje się twarda jak beton trzeba by użyć dynamitu, aby to rozwalić. Następnie termity zakładają kominy, tak że powstają sztolnie doprowadzające i odprowadzające powietrze (różnica temperatury między nimi sięgała 18°C!). Poza tym cała budowla jest lekko pochylona, aby gdy słońce stoi wysoko, jej strona dosłoneczna była za-cieniona.

Przeprowadzano z termitami następujący eksperyment: dwie brygady robocze, które budowały dwa filary jednego łuku, oddzielono od siebie grubą płytą metalową, tak że budowniczowie nie mogli się z sobą porozumiewać. Gdy płytę usunięto, sklepienia były dokańczane, jak gdyby się nic nie stało. Taki sposób pracy jeszcze bardziej zdumiewa, gdy się zważy, że termity-murarze są ślepe.

Musimy się chyba zgodzić, że społeczeństwo, które wznosi tak doskonałe konstrukcje mieszkalne, bardzo wysoko „rozwinęło” swą technikę. W końcu jest obojętne, czy taki rozwój przebiegał celowo i świadomie jak u człowieka w ostatnich lOtys. lat, czy też opierał się na „instynktach”, a więc był nieświadomy, jak u ter- mitów od 300 min lat. Któż może jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy człowiek nie posiadał również najpierw „instynktu” techniki, który przy pomocy intelektu został „tylko” wzmocniony i udoskonalony ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *