Protozoa

Te „pierwotne zwierzęta” są wcale wysoko uorganizowane: wykazują zdolność poruszania się, rozmnażają się w skomplikowany sposób, mają cyto stom i inne organelle, tak że można uważać je za zwierzęta. Oczywiście chodzi tu o jednokomórkowce, prawie zawsze bezbarwne i nie wykazujące zdolności fotosyntezy (jak grzyby!). Niektórzy ich przedstawiciele mają krewniaków identycznie zbudo wanych i podobnie funkcjonujących, ale posiadających chloroplasty lub chromo piasty (czyli plastydy zawierające barwnik czerwony lub żółty), i dlatego musi się je zaliczać do glonów. Z tych i z innych przyczyn niemożliwa jest często do ustalenia granica między jednokomórkowymi zwierzętami – Protozoa a jednokomórkowymi organizmami roślinnymi – Protophyta. Wielu autorów rezygnuje też z tego. Ostatecznie zostało po prostu historycznie utrwalone i prawie bez dyskusji przyjmuje się, że zoolodzy (twórca grupy Protista, Ernst Haeckel był zoologiem!) zajmują się spośród organizmów tej grupy tylko pierwotniakami, pozostawiając botanikom 98″,, pozostałych. Od czasu, gdy przed 50 laty usamodzielniła się mikrobiologia, która traktuje jednakowo wszystkie drobnoustroje, sprawa ta przestała uczonych pasjonować.

Na razie powinno nam wystarczyć to pierwsze spojrzenie na królestwo drobnoustrojów, chociaż jest ono jeszcze bardzo powierzchowne i uproszczone. W dalszych rozdziałach postaramy się naprawić te uproszczenia, nie znaczy to jednak, że ma to być wykład czy też podręcznik mikrobiologii. Książka ta zajmuje się tylko tymi właściwościami drobnoustrojów, które interesują człowieka, zwłaszcza jeśli można je technicznie wykorzystać. Stanowi to pierwszą i równocześnie najobszerniejszą część książki. Ostatni, zamykający rodział, zatytułowany „Drobnoustroje jako modele badań”, traktuje o pomocy, jaką nam wyświadczają drobnoustroje w wyjaśnianiu przebiegu podstawowych procesów życiowych, chorób itp. Pomoc ta jest dziś niemała, a w przyszłości będzie jeszcze większa. Chodzi tu nie o sprawy błahe, ale o leczenie chorób dziedzicznych, o genetyczne sterowanie człowiekiem i tym podobne problemy. Dziś jest to jeszcze w dużym stopniu teoria, jutro będzie to już praktyczna biotechnika, a właśnie tego nie może w tej książce zabraknąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *