Odkrycie penicyliny

Odkrycie penicyliny pobudziło chemików, mikrobiologów i lekarzy do dalszych, intensywnych badań. Najpierw chemicy zabrali się do wyjaśnienia budowy cząsteczki penicyliny, co im się udało w 1946 r., w 5 lat po pierwszym, jeszcze nie w pełni skutecznym jej zastosowaniu. Następnie usiłowali przeprowadzić syntezę penicyliny w laboratorium, aby uniezależnić się od mozolnych hodowli kapryśnego i niewydaj- nego grzyba. Również na tym polu odnieśli sukces (pierwsza pełna synteza w 1951 r.).

Czytaj dalej

A skąd się biorą dziurki w serze?

Teraz zaczyna się fermentacja wstępna. Trwa ona 2 do 4 dni i jest zasadniczo dziełem streptokoków, które przerabiają laktozę na kwas mlekowy. Natomiast w głównej fazie dojrzewania, w której powstaje charakterystyczny zapach i smak różnych serów, biorą udział Lactobacillus casei i helveticus, Streptococcus lactis i cremoris, jak również Tetracoccus liquefaciens, oraz chymozyną (z wyjątkiem sera ementalskiego). Wszystkie te drobnoustroje atakują teraz kazeinę, a częściowo nawet tłuszcze. Powsta-jące przy tym małocząsteczkowe kwasy, aldehydy, ketony itd. są właściwymi substancjami zapachowymi.

Czytaj dalej

Chemicy

Chemicy mieli trudności z pełną syntezą tej podstawowej jednostki (i z jej kosztami), natomiast stosunkowo łatwo mogli dołączać do niej pożądane łańcuchy boczne. Wobec tęgo nastąpił podział pracy, gdzie biotechnicy dostarczają tylko surową penicylinę, względnie kwas 6-aminopenicylanowy, o wiele tańszy od czystej penicyliny, chemicy zaś przygotowują z tego preparaty penicylinowe. Jak dobre wyniki daje ta współpraca, wskazuje fakt, że już w 1967 r. wyprodukowano 1,5 min kilogramów penicyliny, czyli ponad 3 mld mega-jednostek .

Czytaj dalej

Bliscy krewni bakterii

Liczba ta tłumaczy olbrzymie znaczenie tej grupy drobnoustrojów i usprawiedliwia fakt, że zajmiemy się nimi nieco szerzej. Z zakończenia mycetes (gr. mykes – grzyb) można by wnioskować, że chodzi tu o takie grzyby wyższe, jak pędzlak, kropidlak i grzyby jadalne. Ale tak nie jest. Grzyby wyższe-podobnie jak zielenice – są eukariontami, mają prawdziwe jądro komórkowe, mitochondria itp., Streptomycetes zaś nie posiadają uformowanych tych organelli komórkowych, są więc prokariontami, jak sinice i bakterie. Znów więc przekraczamy granicę między tymi dwoma grupami, tak wyraźnie rozdzielonymi (po raz pierwszy zrobiliśmy to przy fotosyntezie glonów). W oczach ścisłych systematyków nasz niewybaczalny sposób postępowania próbujemy usprawiedliwić poglądem, że dla biotechnika na pierwszym miejscu stoją właściwości przemiany materii danego organizmu, nie zaś jego pozycja w systematyce, a właściwości przemiany materii mogą być w znacznym stopniu niezależne od pozycji w syste-matyce.

Czytaj dalej

Unikanie uproszczeń

Lepiej jednak od początku unikać niepotrzebnych uproszczeń i od razu tłumaczyć „spalanie” węglowodanów w procesie oddychania jako przenoszenie wodoru, co w znacznym stopniu ułatwi nam zrozumienie innych procesów przemiany materii.

Zestawienie najczęściej spożywanych artykułów żywnościowych według ich „wartości kalorycznej”. Im wyższa pozycja na rysunku, tym większa ilość kalorii przypada na 100 g danego produktu wodór substratowy

Czytaj dalej

ŻYWNOŚĆ DLA ŚWIATA

Niełatwo zachować spokój w coraz głośniejszym chórze krzyków ostrzegawczych. Wszystkie raporty na temat groźnej sytuacji w wyżywieniu ludności świata są oczywiście w pełni uzasadnione i nie można ich dość alarmująco sformułować. Niestety, faktem jest, że co najmniej jedna trzecia wszystkich ludzi jest niedożywiona i że codziennie dziesiątki tysięcy ludzi, zwłaszcza dzieci, po prostu umierają z głodu. Nie powinno to nas jednak pochopnie prowadzić do znanego wniosku, że ponieważ mamy za mało żywności dla obecnie już ponad 4 mld ludzi, musimy produkować więcej żywności i położyć tamę powiększaniu się zaludnienia Ziemi.

Czytaj dalej