Omawiane tu glony

Jeśli porównać asortyment produkcyjny fabryki glonów z listą zapotrzebowania człowieka i zwierząt, to stwierdza się zaskakującą zbieżność. Ale to tylko pozornie, gdyż dotyczy jedynie procesów dysymilacji, podczas których odbywa się rozkład i przebudowa węglowodanów u roślin, zwierząt i człowieka przebiegają one identycznie. Z tego szeregu wyłamują się tylko niektóre szczepy grzybów i bakterii idą one własnymi, nieraz zupełnie odmiennymi drogami, ale pozwala im to zużytkować takie substraty, które dla innych są niedostępne, i budować takie związki, których znów inne organizmy nie produkują.

Omawiane tu glony mają oprócz „uniwersalnego” wyposażenia dysymi- lacyjnego jeszcze specjalny aparat do fotosyntezy. To, co wchodzi w jego skład, np. chlorofil, nie jest bezpośre dnio potrzebne człowiekowi i zwierzętom, mogą one jednak niektóre z tych składników przebudowywać i w tym sensie zużytkować, a poza tym czyż nie wiemy od dawna, że wśród zwierząt znajdują się prawdziwi jarosze, którzy żywią się wyłącznie roślinami i mimo to wiedzie im się całkiem dobrze? Nie ma więc podstaw do zdziwienia, raczej trzeba być zadowolonym z tego, że glony potrafią wytworzyć to wszystko, co człowiek potrzebuje do życia, zwłaszcza białka. Dobrze wiemy, że narodom niedożywionym nie tyle brakuje węglowodanów, co znacznie bardziej i przede wszystkim wysokowartościo- wego białka.

Sinice i zielenice. Górna ilustracja przedstawia obok siebie sinice (Microcystis) i zielenice, wyraźnie różniące się kolorem wśród nich czterokomórkowy Scenedesmus. Gatunki Scenedesmus hoduje się w farmach glonów. Środkowe ilustracje: dwa gatunki Microsterias, szczególnie kształtnie i delikatnie zbudowane. Są to zielenice, Desmi- diales. U dołu – Pediastrum, krewny Scenedesmus (Protococcales) •

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *