Następnym wariantem jest metoda wielowarstwowa

Następnym wariantem jest metoda wielowarstwowa. Najgłębsza warstwa składa się z agaru nie zakażonego, na niej kładzie się sterylną bibułę filtracyjną i nalewa się agar-agar, który spełnia rolę pułapki dla rozmnażających się producentów antybiotyku same antybiotyki nieustannie dyfundują do dolnej, nie zakażonej warstwy agaru, do której ich producenci nie mogą wrastać. Opisany wariant ma tę dobrą stronę, że urządzenie może być wykorzystane wielokrotnie, można wykonać tzw. liczne spusty antybiotyków, które później bada się na różnych organizmach testowych. Czwarty etap: producentów antybiotyków, scharakteryzowanych na podstawi? icu stref zahamowania, bada się następnie oddzielnie na intensywność produkcji antybiotyku oraz na zakres jego działania. Służą do tego liczne metody tutaj wspomnimy tylko o tzw. „teście liniowym”. Przy pomocy ezy (jest to pętelka na końcu cieniutkiego drucika platynowego, który przed użyciem zostaje wyżarzony i przez to wysterylizowany) pobiera się próbkę kolonii i ciągnie się nią kreskę na świeżej, sterylnej płytce agaru-agaru. Po krótkiej inkubacji ciągnie się prostopadle do niej nową linię i dalsze, za każdym razem używając innego organizmu testowego, np. Staphylo- coccus aureus, Streptococcus, Escherichia coli, drożdże-Candida albicans i in. Te szczepy testowe, które są szczególnie wrażliwe na nowy antybiotyk, nie rozwiną się wcale albo dopiero w odpowiedniej odległości, podczas gdy szczepy niewrażliwe mogą rssnąć także bezpośrednio na pierwszej linii zakażenia.

Piąty etap: każdy „dobry” producent antybiotyku musi przeżyć ok. 7 dni w hodowli wstrząsanej, dopiero potem może przejść do hodowli zanurzonej w kadzi fermentacyjnej.

Szósty etap: od tego momentu z hodowli w kadzi fermentacyjnej testuje się tylko same antybiotyki najpierw oznacza się ich stabilność, a potem zakres ich działania. Ponadto preparaty antybiotyków wstępnie oczyszczonych, albo nawet chemicznie czystych poddaje się testowi szeregu rozcieńczeń. Przygotowuje się więc wiele rozcieńczeń, np. od 1:50 do 1:3200 określoną objętość każdego z nich wprowadza się do przygotowanych wcześniej probówek do hodowli, które zawierają pożywkę bulionową, każdorazowo zakażoną testowym szczepem bakterii. Po okresie inkubacji można łatwo odczytać, aż do jakiego rozcieńczenia nowy antybiotyk jeszcze hamuje wzrost organizmu testowego, zawierające go probówki pozostaną bowiem klarowne. Natomiast wszędzie tam, gdzie testowe zakażenie może się rozwijać, pożywka bulionowa zmętnieje, i to tym silniej, im silniejszy jest wzrost bakterii. Stopień zmętnienia można ściśle mierzyć metodami fizycznymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *