NASTĘPNY ETAP – GENETYCZNE STEROWANIE

Praca oczywiście nie kończy się po wyizolowaniu, oznaczeniu i wyhodowaniu nowego szczepu. W bardzo rzadkich tylko przypadkach takie naturalne szczepy są w stanie dostarczyć taką ilość antybiotyku, żeby hodowla w kadzi fermentacyjnej była opłacalna. Widzieliśmy to już na przykładzie „prapenicyliny” Fleminga. Hodowle laboratoryjne wytwarzały tak mało penicyliny, że nie wystarczyło jej nawet na wyleczenie pierwszego pacjenta, owego policjanta z Oxfordu. Dzisiaj’członkowie „Rodziny Wisconsin” – potomkowie sławnego szczepu Wisconsin Q 176 – wytwarzają dużo ponad 3 tys. jednostek międzynarodowych (penicyliny i jej prekursorów) w 1 cm3 – w zestawieniu z 5 jednostkami w szczepie Fleminga.

Tak duży wzrost produkcji umożliwiła systematyczna hodowla i selekcja, co już oczywiście nie należy do zadań biotechniki. Muszą tutaj włączyć się genetycy, po- , nieważ wzrost wydajności powinien być dziedziczny, a to można osiągnąć tylko przez zmiany w substancji dziedzicznej, tj. na drodze mutacji. Nie wnikając w molekularne podstawy mutacji i ich znaczenie dla selekcji i ewolucji , poprzestaniemy tylko na przypomnieniu, że mutacje powstają przeważnie spontanicznie i trafiają się w każdej populacji, ale tylko w nieznacznej ilości. Jedna zmutowana komórka na ok. 1 min nie zmutowanych to dla hodowcy za mały materiał wyjściowy. Tempo mutacji można jednak sztucznie zwiększyć, działając np. promieniami Roentgena, promienio-waniem nadfioletowym, kwasem azotowym, barwnikami akrydynowymi i innymi czynnikami. Dla hodowcy ważne jest, aby miał możliwie dużo mutantów (zmutowanych komórek i szczepów), z których może wybrać odpowiednie, tzn. „ulepszone”, takie, które będzie dalej selekcjonował. Kłopot polega na tym, że nie ma sposobu, aby otrzymać mutacje ukierunkowane, hodowca nie może więc produkować mutantów o zaplanowanych właściwościach. Jakiego uzyska się mutanta, czy będzie on rósł lepiej czy gorzej, czy w kwaśnej pożywce wyrośnie lepiej niż w obojętnej, czy będzie wytwarzał więcej antybiotyku, czy może wcale go nie wytworzy – to wszystko zależy całkowicie od przypadku.

Jedna odpowiedź na „NASTĘPNY ETAP – GENETYCZNE STEROWANIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *