Na początku procesu

Bez porównania ważniejszą rolę odgrywa fermentacja kwasu mlekowego w gospodarstwie wiejskim. W lecie i w jesieni zbiera się tu znacznie więcej zielonej paszy, niż może zużyć pogłowie bydła. Możliwość przechowywania tej paszy bez suszenia – jak w przypadku siana – jest znów zasługą bakterii kwasu mlekowego. Proces ten nazywa się przygotowywaniem kiszonek albo silosowaniem – od hiszpańskiej nazwy silos, która oznacza zbiornik na paszę. Zasadniczo jest to proces podobny jak przy kiszeniu kapusty. Trawę, lucernę, liście buraczane, ziemniaki itp. rozdrabnia się, układa warstwami i pozostawia „odpowiednim” bakteriom i drożdżom. Przeważnie udaje się to całkiem dobrze. Jeśli przypadkowo pojawią się niebezpieczne klostridia, wtedy skuteczna jest ingerencja przez zaszczepienie paszy bakteriami Lactobacillus plantarum i odpowiednimi streptokokami.

Na początku procesu żyjące jeszcze komórki paszy zużywają resztę tlenu z silosu potem następuje beztlenowa fermentacja kwasu mlekowego, aż zawartość kwasu osiągnie wartość 1,5-2% (wagi świeżej masy). Wartość pH wynosi wtedy ok. 4. W tym stanie zasilosowaną paszę można przetrzymywać miesiącami, nawet latami.

Na zakończenie przypomnijmy jeszcze, że zaczyn chlebowy zawdzięcza swą kwaś- ność kwasowi mlekowemu, wytwarzanemu przez Lactobacillus plantarum, brevis i in.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *