Kwas cytrynowy

Zacznijmy od przedstawienia związku, w którym właściwie nie ma nic nadzwyczajnego – kwasu cytrynowego, pospolitego produktu pośredniego w przemianie materii. Już pobieżnie zapoznaliśmy się z dysymilacją, czyli oddychaniem, które polega na zwyczajnym oksydatywnym rozkładzie węglowodanów. Proces ten występuje u wyższych organizmów, u glonów, a także u grzybów (jedna tylko uwaga: pod pojęciem oddychania rozumiemy zawsze procesy biochemiczne zachodzące w komórce, a więc oddychanie komórkowe „wdychiwanie” tlenu i „wydychiwanie” dwutlenku węgla przez tchawicę i płuca jest procesem głównie mechanicznym i polega na transporcie produktów wyjściowych i końcowych). Jako produkty pośrednie dysymilacji występują z zasady kwasy organiczne, jak kwas bursztynowy, jabłkowy, cytrynowy i wiele innych. Na pewnym dokładnie określonym odcinku oddychania komórkowego, w którym dziesięć takich kwasów powstaje kolejno po sobie, szczeblem wyjściowym jest kwas cytrynowy ten odcinek nazywamy cyklem kwasu cytrynowego.

Wszystkie kwasy tego cyklu są oczywiście bardzo szybko dalej przerabiane, dlatego też uzyskuje się je w bardzo małych ilościach. Jedynie w owocach cytrusowych i niektórych jagodach kwas cytrynowy gromadzi się (obok innych związków) w dużej ilości.

Kwas cytrynowy jest zużywany w dużych ilościach przez przemysł spożywczy (napoje orzeźwiające), farmaceutyczny i chemiczny zapotrzebowanie na niego stale wzrasta. Przed ok. 40 laty można było jeszcze pokryć je z owoców cytrusowych, później sytuacja stała się krytyczna. Oczywiście chemicy potrafią syntetycznie wyprodukować kwas cytrynowy, potrzebują jednak do tego nie tylko kosztownej aparatury, ale także drogich substancji wyjściowych. Bardziej opłaca się zaangażować do tego organizm łatwy do hodowli, niezbyt wymagający, jeśli chodzi o pożywkę, a wytwarzający duże ilości kwasu cytrynowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *