Granicę między pro- i eukariontami można bardzo dokładnie wyznaczyć

Przy bliższym rozpatrzeniu Protista „rozpadają się” na dwie dalsze grupy – pro- karionty i eukarionty. Słowo karion jest pochodzenia greckiego, oznacza jądro – nazwa wskazuje więc, że różnice dotyczą jądra komórkowego. Komórki eukariontów zawierają „prawdziwe” jądro komórkowe z osłonką jądrową, chromosomami, jąder- kiem itp., dalej „prawdziwe” mitochondria (są to siłownie komórki), „prawdziwe” plastydy, czyli ciałka zawierające zielony, żółty lub czerwony barwnik, itd., podczas gdy prokarionty tego wszystkiego nie mają i dlatego można je także nazwać akarion- tami, a więc komórkami bezjądrowymi (a oznacza nie, brak). Nie jest to jednak całkiem ścisłe, ich komórki mogą bowiem spełniać funkcję jądra, mitochondriów, plastydów itd., tyle że wymienione struktury nie są zróżnicowane anatomicznie, co najwyżej są do nich podobne (np. odpowiedniki, czyli ekwiwalenty jądra), stąd też nazwa prokarionty.

Granicę między pro- i eukariontami można bardzo dokładnie wyznaczyć, w naszych rozważaniach będziemy ją jednak nieraz pomijać, ponieważ interesują nas tylko właściwości organizmów, nie zaś szczegóły anatomiczne^ morfologiczne, które mają duże znaczenie dla systematyki. Prokarionty, na pewno „najstarsze” i najpierwotniejsze organizmy żywe, nazywamy także rozprątkami, czyli Schizophyta (gr. schizein = rozszczepiać, phyton = roślina). Komórki ich rozmnażają się przez podział (rozszczepienie). Po niewielkim wydłużeniu się pojawia się po prostu ściana poprzeczna i z jednej komórki powstają dwie. Oczywiście w żadnym przypadku nie przebiega to aż tak prosto, ponieważ także u prokariontów podział komórki musi być dokładnie sprzężony z podziałem ekwiwalentów jądra itd., ale jest oczywiście prostsze niż podział komórki u eukariontów, poprzedzony skomplikowanym podziałem jądra (mitoza). Królestwo rozprątek rozpada się z kolei znów na dwie grupy: Schizomycetes (gr. mykes = grzyb) i Schizophycetes (gr. phykos = glon). Bardziej pospolite i znane dla nich nazwy to bakterie i sinice (Cyanophycetes, gr. kyanos = niebieski, siny). Zresztą sinice nie zawsze są niebieskie, mogą być także brudno- brązowe lub czerwone, zawsze jednak zawierają określone barwniki, które umożli-wiają im przeprowadzanie fotosyntezy, a więc wytwarzanie przy pomocy światła słonecznego substancji organicznych – węglowodanów, czyli „artykułów spożywczych”. Bakterie natomiast są przeważnie bezbarwne, nie wykazują zdolności fotosyntezy, zużywają pokarm wcześniej wytworzony.

Musimy jednak wprowadzić pewne zastrzeżenie (nie po raz ostatni zresztą, gdyż w książce tej jest ich wiele, a to dlatego, że wśród drobnoustrojów prawie niemożliwe jest oddzielenie od siebie i dokładne odgraniczenie podgrup, toteż prawie każdą wypowiedź można albo musi się opatrzyć uwagą „z wyjątkiem”). Znamy trzy rodziny bakterii, których przedstawiciele mają barwniki do fotosyntezy. Nie są to jednak dokładnie takie same barwniki jak u sinic, sama zaś fotosynteza również przebiega u nich swoiście. Dlatego m.in. włącza się je do bakterii, a nie do sinic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *