DALSZE KORZYŚCI Z GLONÓW

Niespostrzeżenie zmieniliśmy zdanie o glonach. Przy pierwszym zetknięciu traktowaliśmy je wszystkie jako drobnoustroje zawierające chlorofil, które powinny dostarczać nam pokarmów w postaci węglowodanów, białek i tłuszczy. Ale już wkrótce stwierdziliśmy, że to uogólnione spojrzenie musi ustąpić miejsca zróżnicowanym sposobom zapatrywania.

Różne gatunki glonów mają bardzo różne wymagania, dotyczące temperatury, pożywia, gęstości zawiesiny, oświetlenia, przewietrzania’itd. Jeśli zaś chcemy mieć optymalne zyski, to musimy dostosować się do tych wymagań. Dalej stwierdziliśmy, że glony wytwarzają nie tylko węglowodany, białka i tłuszcze, ale także witaminy, enzymy, barwniki, trucizny, że budują takie substancje i struktury, które wiążą lub kumulują określone związki, i że tego typu właściwości wcale nie są powszechne, lecz niekiedy wysoce specyficzne. Glony wykazują często znacznie szerszy wachlarz możliwości, niż się powszechnie przyjmuje. Wprawdzie pod tym względem nie dorównują one grzybom i bakteriom, jednak możliwości te są wystarczająco wielkie, aby się nimi interesować i rozglądać za dalszymi sposobami ich wykorzystania. Nie powinno się także całkowicie pomijać glonów wielokomórkowych (morszczyny). W Azji Wschodniej już od stuleci powszechnie spożywa się świeże glony morskie, surowe albo przyprawione, jako sałatę czy jarzynę. Na przykład produkty o nazwie Nori, robione z delikatnych gatunków Porphyra (krasnorost), są spożywane w Japonii w takich ilościach, że dziko rosnące odmiany tego glonu już od dawna nie mogą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *