BOGACTWA MÓRZ I ŁAŃCUCHY POKARMOWE

Podobnie przedstawia się sprawa z niezmierzonym bogactwem mórz, które rzeczywiście istnieje (jeszcze) i przybywa go (wciąż jeszcze) bez naszego udziału. Musimy je tylko na ląd wydobyć. Na ogół myśli się w tym momencie o rybach, tym bardziej, że jeszcze w 1969 r. złowiono okrągło licząc 60 min ton świeżej ryby. Tymczasem ryby nie mają zdolności fotosyntezy, ale żyją jako heterotrofy, tzn. pożerają gotowe produkty żywnościowe: małe raczki i inne drobne organizmy, które zaliczamy do zooplanktonu. I one nie są samożywne, ale odżywiają się fitoplanktonem – mikroskopijnymi zielonymi glonami. Ten łańcuch pokarmowy funkcjonuje od milionów

Schemat łańcucha pokarmowego od planktonu poprzez liczne ogniwa aż do „grubej ryby”. W każdym procesie spożywania i wydalania na skutek przemian energetycznych traci się ok. 90% pobranych kalorii. Dla wyprodukowania 1 kg ryby potrzeba więc co najmniej 10 tys. razy tyle planktonu, tj. 10 ton. Lewa strzałka wykazuje, że w miarę wydłużania się łańcucha pokarmowego wykorzystanie produktów organicznych jest coraz mniejsze, prawa natomiast, że w miarę realizacji tego łańcucha nagromadzenie substancji trujących, takich jak DDT, jest coraz większe. Współczynnik akumulacji przy przejściu od jednego ogniwa łańcucha do następnego często wynosi 1:100, tak że na etapie „grubej ryby” trucizna jest miliony razy bardziej skoncentrowana niż w planktonie (więcej na ten temat na str. 49) lat i warunkuje bogactwo życia w oceanach. Z punktu widzenia człowieka myślącego

– 0 poszukiwaniu pokarmu ma to zapewne i złe strony. Przy każdej transformacji, tj. przy zjadaniu i trawieniu, traci się materię i energię. Obliczono, że przy każdym przejściu od jednego ogniwa łańcucha pokarmowego do następnego przeciętne straty wynoszą 90%. Konsekwentne dalsze przeliczanie prowadzi do wniosku, że dla uzyskania 1 kg ryby potrzebna jest 10 tys. razy większa masa glonów, czyli 10 ton. Wydajność produkcji oceanicznej przeliczona na biomasę jest więc tym większa, im krótsze są łańcuchy pokarmowe, byłaby zaś największa, gdyby zużytkować wprost glony planktonu. Dla wyprodukowania ilości białka zawartego w 1 kg ryby, trzeba aż 10 ton planktonu, tego samego planktonu, który załodze Kon-Tiki przez jakiś czas służył za pokarm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *