AZOT Z ODPADKÓW

W przeciwieństwie do roślin, którym stale brakuje azotu, zwierzęta i człowiek, przy normalnym, urozmaiconym pożywieniu, pobierają związki azotowe w nadmiarze. Nadmiar ten jest tak duży, że codziennie znaczne ilości związków azotowych są i muszą być z powrotem wydalane, aby uniknąć zatrucia amoniakiem (NH3). Ssaki i człowiek pozbawiają amoniak właściwości trujących przerabiając go na mocznik CO(NH2)2- Związek ten jest rzeczywiście nietrujący, ma ciężar cząsteczkowy 60, a każda cząsteczka zawiera 2 atomy azotu, czyli 47%. W 1 ł moczu (w ciągu dnia człowiek wydala go do 21) znajduje się 15 g mocznika, a więc 7 g azotu. Gdybyśmy byli w stanie łatwo przeprowadzić mocznik w związek dostępny dla glonów albo gdyby udało się nam nauczyć glony zużytkowywać mocznik bezpośrednio, wtedy mielibyśmy zamknięty cykl: glony przyswajają mocznik, budują z niego bogaty w azot pokarm dla kosmonautów, a ci znów wydalają mocznik.

Zachodzi przy tym w zasadzie podobny proces jak z dwutlenkiem węgla, tlenem i wodą. Całkowita, wniesiona do układu ilość jest każdorazowo stała, ale ulega nieustannie przetworzeniu i przeobrażeniu, włącza się w mniejsze lub większe obiegi. Im bardziej taki obieg zawęzimy, tym doskonalszy będzie układ. Jeśli wreszcie włączymy do cykli także wszystkie składniki nieorganiczne, takie jak siarkę (lub siarczany), fosforany, magnez, żelazo itd., to nasz układ rzeczywiście będzie mógł funkcjonować miesiącami i latami, tzn. będziemy mogli wysłać kosmonautów na Jowisza bez zapasów żywności i tlenu. Tylko na tej zasadzie jest możliwa podróż kosmiczna trwa-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *